Witajcie, cała biegająca społeczności. Od 2008 r. jestem pozytywnie zakręconym biegaczem amatorem a od 4 lat również emerytem. Bieganie po...

Dziś, za najnowszym artykułem Phila Maffetona temat, który w naszej polskiej rzeczywistości stracił już wieki temu na aktualności ale wnioski wynikające ze zmiany stylu życia wciąż pozostają aktualne i dziś dla każdego z nas.

Meksykańscy Indianie zamieszkujący kanion Coopera znani są w świecie jako „Biegający ludzie” albo „Raramuri” jak nazwał ich Christopher McDougall’s w swojej bestsellerowej książce ” Urodzeni biegacze”. Znani są też z tego, że mogą biegać dziesiątki a nawet setki kilometrów w trudnym górskim terenie mając jedynie na stopach własnoręcznie wykonane sandały ze starych zużytych opon samochodowych i skór upolowanych lub też wyhodowanych zwierząt.

imageWraz z postępem cywilizacyjnym, następują jednak również zmiany w codziennym życiu społeczności Indian. Zmienia się ich dieta oraz poziom aktywności fizycznej, które bezpośrednio wpływają na zdrowie i sprawność fizyczną tych rdzennych mieszkańców Ameryki.
Wraz ze zmianą stylu życia polegającą głównie na włączeniu do swojej diety przetworzonego jedzenia oraz wykorzystania środków transportu masowego pojawiły się u nich problemy zdrowotne. Dlatego też zespół naukowców z Harvardu postanowił przeprowadzić badania członków plemienia porównując stan zdrowia tych, którzy zdecydowali się przenieść do miast i skosztować nowoczesności z tymi, którzy pozostali wierni swoim tradycyjnym posiłkom oraz sposobie przemieszczania.

Około 12 tys. członków tego plemienia zamieszkało z różnych powodów w miastach (Chihuahua, Juarez i inne). Ekspansja kolei, wycinka lasów, przemyt narkotyków, turystyka czy też nieudane uprawy to tylko kilka z powodów ich przesiedlenia. Mieszkając w miastach korzystają również z przywilejów dostępu do komunikacji miejskiej oraz wszechobecnych fastfoodów. Ulubionymi ich produktami stały się Cola, piwo i chipsy ziemniaczane. Ponadto, wręcz przepadają za meksykańską wersją „zupki chińskiej”, która poza dużą zawartości chemii i niskiej ceny nie oferuje niczego dobrego!

image
Dla odmiany, Indianie, którzy wciąż żyją w terenach odległych od cywilizacji jedzą tak jak przed wiekami kukurydzę, fasolę, ziemniaki, ziarna chia i sałatę z własnych upraw a mięsem raczą się od święta kiedy to zabiją barana lub wołu zapijając to wszystko pseudo piwem z fermentujących ziaren kukurydzy.

Naukowcy z Harvardu będą porównywać styl życia w tym dietę, stan zdrowia i zachowania 30 Indian, którzy zdecydowali się zamieszkać w mieście z 30 innymi wciąż mieszkającymi w terenie, gdzie nowoczesna cywilizacja jeszcze nie dotarła, poszukując odpowiedzi na pytanie jak zmiany związane z miejscem zamieszkania a co się z tym wiąże zmienionym stylem życia, wpływają na stan zdrowia przedstawicieli plemienia Tarahumara, które dziś uważane jest za bardzo zdrowe.

image

Wszystko wskazuje na to, że plemię „Biegających ludzi” mimo, że przetrwało przez wieki między innymi hiszpańskie czy portugalskie „wyprawy po złoto”, Meksykańską Rewolucję a nawet chrystianizację przez kościół może nie oprzeć się nowoczesnemu życiu i kulturze!

Na koniec stawiam przez analogię pytanie nie oczekując odpowiedzi: czy kanapowy styl życia przeciętnego Polaka, zajadającego się chipsami z ziemniaków lub burgerami z fastfoodu i popijającego Colę sprzyja naszemu zdrowiu?