Jestem członkiem Kadry Narodowej w biegach średniodystansowych. Specjalizuje się w biegu na dystansie 1500 m. W mojej karierze czterokrotnie stawałem...

Wielu początkujących jak i już trochę bardziej doświadczonych biegaczy zastanawia się czy dobrze robi biegając po nawierzchni asfaltowej. Jest to temat bardzo kontrowersyjny, nad którym od dekad dyskutują sympatycy biegania. Postaram się ukazać Wam zarówno negatywne jak i pozytywne działania tej nawierzchni na zdrowie naszych mięśni i stawów. Oraz wpływ na naszą formę podczas przygotowań do startów w biegach ulicznych.

tumblr_mwkn330o9W1qzprlbo4_1280

Bieganie po twardych nawierzchniach takich jak asfalt itp. może być dla biegaczy bardzo niebezpieczne. W jakich przypadkach?

  • Buty mają słabą amortyzacje
  • Tygodniowy kilometraż   po ulicy przekracza 60 km (norma mieści się w granicy 40 km do 60 km tygodniowo)
  • technika biegu jest nieprawidłowa
  • brakuje rozgrzewki
  • Biegacze wykonują jednostki treningowe, które wymagają miękkiego podłoża np. siłę biegową
  • w naszym treningu brakuje ćwiczeń ogólnorozwojowych takich jak rozciąganie, sprawność i stabilizacja
  • waga biegacza jest zbyt duża (ludzie z nadwagą nie powinni zaczynać swojej przygody z bieganiem od biegania po twardej nawierzchni, ponieważ znaczenie zwiększa ona możliwość pojawienia się kontuzji)

Mimo tego że ulica i chodniki są twarde i przy błędach popełnianych przez ludzi istnieje możliwość nabawienia się licznych urazów w wyniku przeciążeń to jednak większość biegaczy nie wyobraża sobie przygotowań do startu w biegu ulicznym bez treningu na tego typu nawierzchniach.

Argumentami przemawiającymi za słusznością tych opinii są na pewno:

8f37f7eed27b6815ab1047799f4f4297

  • możliwość szybszego biegania po asfalcie niż po drogach leśnych ( twarda nawierzchnia bardziej oddaje nam moc jaką wkładamy w ruch, natomiast miękka zatrzymuje część energii )
  • bieganie w warunkach startowych w tym przypadku jest to asfalt znacznie zwiększa adaptacje naszego organizmu podczas wysiłku na podłożu typu twardego
  • biegając po ulicach zmniejszamy prawdopodobieństwo kontuzji powstałych w wyniku upadków, ponieważ na swojej drodze nie napotykamy przeszkód takich jak korzenie, połamane drzewa itp.
  • dużo lepsza przyczepność

Podsumowując ten temat można łatwo dojść do wniosku że bieganie po asfalcie nie jest takie straszne jak je malują pod warunkiem że będziemy pamiętać o podstawowych zasadach bezpiecznego biegania, ponieważ pozwala to zmniejszyć ryzyko występowania kontuzji, które są zmorą biegaczy zarówno ulicznych jak i zwolenników biegania po miękkich nawierzchniach. Każdy biegacz powinien pamiętać, że w treningu ważna jest różnorodność terenów po których biegamy jak i dobór odpowiedniej jednostki treningowej pod odpowiedni typ podłoża. Przy długich wybieganiach jak i sile biegowej oczywistym wyborem powinny być trasy biegowe o miękkim podłożu natomiast przy treningach tempowych oraz „zakresach” bardziej zaawansowani biegacze powinni biegać te treningi na większych prędkościach co przemawia za bieganiem na asfalcie lub tartanie.

  • Tomasz

    ja mam notorycznie stłuczone piszczele, nie mam żadnej przyjemnosci z asfaltu czy kostki. Szkoda ze bieżnie na orlikach są takie krótkie…

    • Adam Włodarczyk

      Racja bieżnie na orlikach są zdecydowanie za krótkie ale w Polsce bieganie jest teraz bardzo popularne i mam nadzieję że w przyszłości będzie powstawało coraz więcej pełnowymiarowych bieżni.

      • 4run_pl

        I do tego kręci się w głowie 🙂 jak chce się nakręcić więcej kilometrów. Na króciutkiej bieżni dochodzi też taki problem: jedna noga (ta od wewnętrznej) cały czas jest pod większym obciążeniem.

        • Adam Włodarczyk

          A w odwrotną stronę biega się bardzo dziwnie (wiem bo próbowałem)

          • Mam tak samo, nijak mi nie leży „odkręcanie” bieżni. Czasami spotykam takie osoby na wieczornym treningu i jeszcze dochodzi problem wymijania się z nimi żeby uniknąć katastrofy z ruchu lądowym 😉

          • Adam Włodarczyk

            A taka katastrofa miała by z pewnością fatalne skutki.Z takiego biegania,że nie można się w pełni skupić na treningu z takiego biegania i rozglądania się czy nikt we mnie nie padania albo ja w kogoś to ciężko czerpać przyjemność ale jak wiadomo cel uświęca środki i nieraz te ważne szybkie treningi trzeba wykonywać na bieżni.

    • Andrzej Andrew Duks

      Tomasz, ja mam dosłownie 100 metrów do tartanowej bieżni o długości 333m 🙂 Fajnie nie? No może i fajnie ale żeby przebiec np. treningowe 15 km muszę się po niej przebiec 50 razy dookoła a to już nie jest fajne. Wolę wsiąść w auto podjechać parę kilometrów i biegać po leśnych ścieżkach ciesząc się ciszą, florą i fauną. Poza tym jak na boisku wieje to w lesie cisza! Jestem zdecydowanie za bieganiem w naturalnym a najlepiej zadrzewionym środowisku 🙂 Pozdrawiam biegowo

  • Michał Korzeniowski

    dlatego tylko po lesie i na „boso” 🙂

  • Adam Włodarczyk

    Zgadzam się z Panem Michałem w lesie to czysta przyjemność dla ciała i umysł pobiegać,wyciszyć się i oczyścić umysł.