Dieta oczyszczająca Essence Cleanse: DZIEŃ 3

obrazek_news

Gdzie są hamburgery?! 3 dzień wstępu do soków oczyszczających. Raport i opinia po trzecim dniu. 5 zbilansowanych, lekkich posiłków dobranych pod aktywność sportową.

Na czym polega projekt i co sprawdzam: KLIKNIJ

Diety – są ich setki: ja ruszam z tą właściwą dla aktywnych. Przez 9 dni codziennie dostarczę Wam raport z diety i picia soków oczyszczających Essence Cleanse. Sprawdź czy Ty dasz radę powalczyć o zmianę.

Dzień 3: gdzie są hamburgery?!

To był najgorszy dzień. Do połowy dni czułem się świetnie, zrobiłem ćwiczenia ogólnorozwojowe w domu (hantle, pompki etc.). I było rześko. Zdecydowanie zniszczyła mnie druga połowa dnia, przyszło znużenie, ból głowy i osłabienie, ruszałem się jak w smole. Pierwsze efekty oczyszczania organizmu są widoczne, to jego mały bunt po odstawieniu kaw, cukru i masy innych przyjemności, których nadużywałem. Zostałem ostrzeżony, że tak właśnie będzie. Ale wieczorem siedziałem już tylko z jedną myślą: „rzucam to wszystko i jadę zjeść hamburgera. Podwójnego. Dwa razy.” Ale „zapiłem” głód wodą i jakoś udało się wytrzymać. Nikt nie mówił, że to tylko sielanka. Nie jest tak, że głodowałem. W ogóle nie odczuwałem pustki w brzuchu, dopiero wieczorem napadły mnie wszystkie złe przyzwyczajenia i chęć obżarstwa. Upał, lekki trening i zmniejszona ilość kalorii (1200) zrobił swoje.

Waga, dzień 2:

Śniadanie

Pasta z pieczonej papryki z awokado, sałatka z pomidorami cherry, chleb ryżowy

Drugie Śniadanie

Sok Essence Cleanse

Dwudaniowy obiad

Gazpacho z pomidorów, cukinii i mięty z owocową nutką

Warzywa curry, grillowana kukurydza, dziki ryż ze słonecznikiem

Podwieczorek

Kolorowa sałatka z kiełkami i pestkami dyni

Kolacja

Opiekane ziemniaki z rozmarynem, sałatka z ogórka i rzodkiewki z cytrynowym dressingiem

Trening

Dzisiaj nie było nic intensywnego, 20-30 minut ćwiczeń ogólnorozwojowych w domu, hantle, pompki (120).

Czy jestem głodny?

Tak. Czy jest to uporczywy głód? Nie. Jest to efekt odstawienia rzeczy, których nadużywałem. To bardziej walka z psychiką niż z żołądkiem, bo ilość posiłków niespecjalnie pozwala chodzić naprawdę głodnym. Jutro zaczyna się trzydniowa przygoda z sokami oczyszczającymi. 6 półlitrowych soków dziennie i… nic więcej. Jestem bardzo ciekawy, jak zachowa się mój organizm. 3 dni posiłków, były wprowadzeniem i przygotowaniem organizmu do „oszyszczenia”. Może będzie już tylko z górki? Moja lodówka wygląda już tak: