Kilka rad (opartych na własnym doświadczeniu) jak dobrać obuwie do biegów terenowych i do startu w zawodach z przeszkodami (Survival Race, Runmageddon, Ultra)

Najlepsze buty do biegów z przeszkodami muszą być:

Sami startujemy i biegamy. I do od kilku ładnych lat. Dlatego widzimy, że takie pytanie często pada w Waszych wiadomościach. Dlatego obserwując trasy największych biegów (i problemy ludzi) stworzyliśmy 6 kluczowych punktów, które podkreślają na co zwrócić uwagę w czasie wyboru butów do terenowych, trailowych startów z przeszkodami, aktualizacja wątku na sezon 2017 i 2018.

Najlepsze buty do terenowych biegów z przeszkodami (Runmageddon, Survival Race, Bieg Żywiołów etc) czyli jak wybierać buty „trailowe”, terenowe?

Jakie buty do Runmageddonu wybrać? Jaki powinien być dobry but do biegania w terenie, obuwie, które da sobie radę na zróżnicowanej nawierzchni i pokona czekające na trasie przeszkody? Jak wybrać dobry but? Zestawienie zrobiliśmy na podstawie własnych startów, potrzeb i obserwacji Waszych problemów na trasie. Dobry but do biegania z przeszkodami musi być:

  1. Wszechstronny.

Buty do startu w biegu z przeszkodami muszą radzić sobie w różnych warunkach. Znosić twardą nawierzchnię i amortyzować zeskoki ze ścian/przeszkód. Dawać sobie radę w głębokim błocie i luźnym piasku, aby za chwilę przenieść się na asfalt. Moczyć się i nie nabierać wody jak Titanic. Nie mogą być ani zbyt ciepłe (przegrzejesz stopy) ani zbyt „oddychające” (na jesiennych czy zimowych edycjach zamarzniesz, a do tego łatwo je uszkodzisz). Dobry but to taki, który będzie uniwersalnym partnerem niezależnie od pory roku i Waszych umiejętności.

 

2. Bezpieczny = stabilny.

Ile ja widziałem wykręconych kostek i latających luźno stawów skokowych… Bieg z przeszkodami to impreza, podczas której nie jesteś w stanie cały czas utrzymać 100% skupienia. Wystarczy chwila nieuwagi i zahaczasz o wystający kamień, korzeń, stajesz na nierówności. I noga natychmiast leci w bok. Dobry but jej na to nie pozwoli. But musi okalać stopę na tyle ciasno, aby nie zostawić jej miejsca na nieprzewidziane wychylenia. Cholewka która wychodzi od podeszwy nie może latać na boki jak wściekła i nie może zostawiać zbyt dużo miejsca poniżej kostek.

 

3. Z przyczepną i twardą podeszwą.

I nie, nie chodzi tutaj o przysłowiowe „traktory”. Widziałem już modele o dosyć niewinnej rzeźbie bieżnika, które gwarantowały lepsze trzymanie na trasie niż wizualnie rozbudowane terenówki, które grzęzły w błocie i się ślizgały. Bieżnik w dobrym bucie do startu w Runmageddonie musi być zarysowany i widoczny. Ale nie na tyle intensywnie, aby oblepiać się błotem, powodując że ciągniesz na nogach betonowe buty. Do tego podeszwa nie może być zbyt miękka. Ona ma za zadanie chronić podbicie Twojej stopy przed wystającymi kamieniami, ostrymi elementami. Sprawić, że nadepnięcie na gruby korzeń będzie w zasadzie niewyczuwalne. I na koniec nie może być zbyt miękka. Dlaczego? Np. dlatego, że biegając w butach terenowych ze zbyt elastyczną podeszwą złamałem palec u nogi. Kopnąłem czubkiem palców o wystający fragment ogrodzenia. Brak wystarczająco mocnego wzmocnienia palców i miękka podeszwa, sprawiły że całą energię uderzenia pochłonął mój duży palec u nogi. Efekt? 4 miesiące problemów. Inne buty sprawiłby, że ledwo odczułbym uderzenie.

4. Nie za ciężkie, nie za lekkie.

W Waszych głowach często jest wizja zabudowanego buta, który ma mocno rozwiniętą podeszwę, jest wodoodporny i pancerny. To błąd. Takie buty najczęściej są nie tylko mało stabilne ale i szalenie ciężkie. A kiedy wpadniecie w nich do zbiornika z wodą, albo będzie szli po jego dnie przez kilkaset metrów, będzie naprawdę ciężko. A jeszcze trudniej będzie zgubić zebraną wodę. Dobry but to taki, który swoją wagą nie przeszkadza w czasie nawet kilkugodzinnego wysiłku. Jest na tyle „oddychający” o przepuszczalnej strukturze, że pozwoli wodzie (która na 100% wleje się do środka) szybko uciec z jego wnętrza. Ale też nie będzie na tyle lekką, siateczkową startówką, że rozpadnie się po pierwszych 5 kilometrach

5. Zrównoważy jakość z ceną.

Najczęściej źle patrzycie na cenę obuwia. I przekreślacie dopracowane, specjalistyczne konstrukcje. Ja staram się przeliczyć obuwie na ilość startów. Po pierwsze budżetowe rozwiązania, zazwyczaj nie spełniają powyższych 4 punktów. Do dzisiaj mam w głowie widok biegnących przede mną butów z Lidla, kupionych na ostatnią chwilę. I nogi wyginającej się na prawo i lewo. Oszczędność sprawia, że niedopracowane buty przetrwają jeden, góra dwa starty. Dobry model, który często kosztuje 2-krotnie (i więcej tyle bez problemu robi ich 5-7 i więcej. Płacisz 150 złotych. Startujesz 2 razy i rozglądasz się za czymś innym. Jeden start kosztował Cię 75 złotych. Płacisz 400 złotych i startujesz 10 razy. Jeden start kosztował Cię 40 złotych. Przy dobrych, dopracowanych modelach ta prosta matematyka działa.

6. Nie będzie butem „przeznaczonym na śmietnik”, którego nie szkoda zniszczyć.

To ostatni popełniany przez Was najczęściej grzech. Pół biedy jeśli na pierwszy raz przeznaczycie do tego stare buty do biegania. Ale wszystkie halówki, buty do tenisa i inne turystyczne wynalazki to proszenie się o kontuzję i katastrofę na trasie. Ja wiem, że takie myślenie odsuwa się od siebie. Ale pamiętajcie, na trasie nie jesteście sami. Są ludzie, którzy chcą się bawić i tacy którzy walczą z czasem. A wszyscy chcą dobiec do mety sprawnie i bezpiecznie. Niestety źle przygotowani do startu zawodnicy często to utrudniają. W swoje „karierze” dostałem już parę kopów w głowę od ślizgającej się na ścianie „halówki”. Osoby biegnące w butach absolutnie do tego nieprzeznaczonych, narażają nie tylko swoje zdrowie, ale często stanowią niebezpieczeństwo dla innych podczas pokonywania przeszkód. Podczas swoich pierwszych startów sam miewałem podobne problemy. Kiedy wspólnie z kolegą zablokowaliśmy stromy wąwóz, utrudniając przejście szybszym zawodnikom, bo staliśmy w nim rozkraczeni jak niemowlaki (na czworaka), bo nasze „buty na śmietnik” jechały w dół jak po lodowisku. Teraz się z tego śmiejemy, ale wtedy nie było nam wesoło.

Propozycje butów

Największy przegląd i atrakcyjne stawki jeśli chodzi o buty do biegania w terenie (i nie tylko) znajdziecie w ofercie swoich lokalnych sprzedawców.

  • Pingback: Buty Brooks do biegów z przeszkodami - 4RUN()

  • Ciamciak

    ooo brakowało tego na ten sezon, w zeszłym kupiłem zgodnie z radą jeden z polecanych i faktycznie dał radę (ale więcej niż 9-10 startów nie przezyje) wiec pora na coś nowego. A coś do 300 zł polecicie?