Fast foodom – nie!

obrazek_news

Jeżeli nadal bez ograniczeń będziemy korzystać z barów szybkiej obsługi i jeść hamburgery, frytki i zapiekanki, to za parę lat czeka nas epidemia otyłości – ostrzegają dietetycy. Badacze wyliczyli, że mężczyźni podczas każdej wizyty w fast foodzie pochłaniają średnio 1000 kalorii, a jedzenie w środku restauracji to za każdym razem około 500 kalorii więcej niż podczas wizyty w driver – in. Wystarczy, że dwa razy w tygodniu odwiedzimy bar typu fast food, a wciągu roku przybędzie nam z tego powodu około 7, 5 kg.

Oczywiście, nie ma nic złego w jednym hamburgerze, kawałku pizzy, frytkach czy zapiekance zjedzonych od czasu do czasu. Ważną wskazówką jest to, aby nie zamawiać nic ekstra. Do picia warto wybrać wodę, niesłodzoną herbatę lub kawę. A po powrocie do domu, kiedy dopadnie nas głód zadbajmy o to, żeby pozostałe posiłki zawierały dużą ilość warzyw, owoców, nabiału i ryb – w ten sposób wypełnimy żołądek zdrowymi kaloriami.