HMŚ SOPOT 2014 – finały

obrazek_news

Halowe Mistrzostwa Świata w Sopocie zakończyły się rekordem świata, który ustanowiła amerykańska sztafeta 4x400m mężczyzn. Amerykanie z czasem 3,02,13 pokonali Brytyjczyków (3,03,49) i sztafetę Jamajki (3,03,69). Polacy niestety nie zdołali dostać się na podium zajmując czwarte miejsce.

Od początku biegu nasi zawodnicy, w składzie Kacper Kozłowski, Rafał Omelko, Michał Pietrzak i Jakub Krzewina, plasowali się w czołówce. Na czwartej zmianie pałeczkę Omelce oddał Kozłowski. Nasz najlepszy 400 – metrowiec zrównał się na finiszu z Jamajczykiem. Słabiej spisali się jednak Pietrzak i Krzewina.

Tą samą pozycją musiały zadowolić się kobiety. Nasza reprezentacja w składzie Ewelina Ptak, Małgorzata Hołub, Patrycja Wyciszkiewicz i Justyna Święty przez długi czas zajmowała ostatnie miejsce. Na czwartej zmianie Justynie Święty udało się wyprzedzić Nigeryjkę i na linię mety Polka wbiegła jako piąta. Po dyskwalifikacji Rosjanek nasze zawodniczki awansowały na 4. lokatę. Zwyciężyły Amerykanki, przed Jamajkami i Brytyjkami.

Srebrny medal Kszczota, przedwczesna radość Lewandowskiego.

Kiedy wydawało się, że na dystansie 800 metrów, Polacy zdobędą aż dwa medale, gruchnęła wiadomość o dyskwalifikacji Lewandowskiego. Mistrzem świata został Etiopczyk Mohammed Aman, który zapewnił sobie zwycięstwo niesamowitym finiszem na ostatniej prostej. Aman uzyskał czas 1.46,40 i obronił tytuł wywalczony dwa lata temu w Stambule, za nim na metę wbiegł Kszczot z czasem 1,46,76. Trzeci Lewandowski, przekroczył stopą linię na ostatnim łuku, tuż przed finiszem. Zobaczył to czwarty na mecie Brytyjczyk Andrew Osagie i powiadomił kierownictwo swojej ekipy, która natychmiast złożyła protest.

Sam Lewandowski przyznał, że taka sytuacja miała miejsce. „Ale to nie miało żadnego znaczenia. Przecież nie skróciłem sobie przez to dystansu” – powiedział. Szef szkolenia PZLA Henryk Olszewski oraz sekretarz generalny Piotr Długosielski zareagowali od razu i poszli do jury, by obejrzeć nagranie z biegu. „Niestety nie było sensu składać odwołania, ponieważ Marcin ewidentnie przekroczył linię. Nie było żadnej kolizji z innym zawodnikiem, więc nie mieliśmy żadnych podstaw ku temu, by działać” – poinformował Długosielski. Wcześniej na tym samym dystansie drugie miejsce wywalczyła Angelika Cichocka.

MSZ