Startuje w triathlonie i biegach ekstremalnych. Od najmłodszych lat związany z dziennikarstwem i sportem. Studiował Dziennikarstwo spec. foto na UW,...

Zaczynasz przygodę z kolarstwem i triathlonem? Zobacz, jakiego roweru potrzebujesz. 5 modeli szosowych w rozsądnej cenie, dopasowanych do Twoich możliwości (i portfela).

Jaki rower szosowy do triathlonu wybrać

Przyjrzałem się ofercie na polskim rynku. Jeśli rozważasz zakup pierwszego poważnego sprzętu do startu w triathlonie, masz dwa wyjścia.

  1. Zdecydowanie się na produkt używany.
  2. I na rower pachnący nowością.

proejkt tri zostań z logo

Przerabiałem ten temat i o ile środowisko w tej sprawie mocno naciska na rozejrzenie się za solidną używaną szosówką, o tyle wymaga to niemałej wiedzy, lub zdania się na kogoś zaufanego. W mojej opinii optymalnym wyjściem dla amatora jest zakup nowego roweru. Dopasowanego do Twoich możliwości finansowych, umiejętności i postawionych celów. Taki wybór pozwoli spać spokojnie i zepchnąć dodatkowe problemy i wydatki na dalszy plan. Część osób się ze mną nie zgodzi, ale przyjmijmy tutaj wariant bezpieczny. Dlaczego? Wejdź na allegro czy dowolny inny portal gdzie znajdziesz używany sprzęt rowerowy. A teraz znajdź używaną szosę, w odpowiednim dla Ciebie rozmiarze i w odległości bliższej niż kilkaset kilometrów. To nie takie proste.

DSC_1347

Osobną kwestią, którą poruszę w innym materiale jest rower używany, ale składany na zamówienie (i niekoniecznie jest to duży wydatek).

 

Pierwszy szosowy rower do triathlonu

IMAG2600_1

Oczywiście rozróżniamy rowery szosowe i triathlonowe. Natomiast w naszym wypadku (czyli osoby, która zaczyna poszukiwania) bardziej uniwersalny i przede wszystkim tańszy, będzie rower szosowy. Który z powodzeniem, przez dłuższy czas umożliwi nam trening i starty w triathlonie. Aż do momentu zrobienia naprawdę znaczącego postępu. To nie sprzęt wygrywa zawody. I o ile jest bardzo mocnym wsparciem, o tyle na tym etapie, więcej zależy od Twojej systematyczności i zapału.

 

Oferta na polskim rynku

IMAG2598

Dla początkującego i amatora, wybór wcale nie jest aż tak przytłaczający. Ja najpierw przyjrzałem się ofercie polskiej firmy Romet, która ma 5 modeli szosowych, zróżnicowanych według ceny i możliwości jakie dają. Dlaczego? Konkurencja na tym polu oferuje mocno rozstrzeloną ofertę, a poza tym do alternatyw przejdziemy w innym materiale.

Akcent patriotyczny?

DSC_1344

Romet to polska firma z tradycjami, z której sprzętem sam mam do czynienia. Wywodzące się tradycji kolarskich tej marki, dawne Jaguary i Huragany są nadal bardzo cenione. Jaguarami jeździły polskie ekipy zawodnicze i kluby kolarskie. Nawet Ryszard Szurkowski w swoich pierwszych Wyścigach Pokoju w końcu lat 60. Dlatego jeśli podchodzisz do roweru pod nieco dziwnym kątem (prestiżu), to tutaj nie ma się, czego wstydzić.

DSC_1357

Powinien Ci jednak towarzyszyć pragmatyzm, w czym oferta Rometa akurat pomaga. Jest skrojona liczbowo od 1 do 5. Czym wyższa liczba – tym wyższy, lżejszy (i droższy) model. Proste i przyswajalne. Każdy z nich jest dostępny w 4 rozmiarach ramy: 52, 54, 56 i 58 cm.

Rower do triathlonu dla początkującego:

Tutaj znajdziecie ofertę rowerów szosowych Romet: KLIK

Romet Huragan 1.0: 2899 zł

romet huragan 1

Ten model będzie Ci służył do treningu i do startów w triathlonie. Białe barwy na rok 2016 to podstawowy Huragan. Pozwoli nieco zaoszczędzić i dokonać innych niezbędnych zakupów (a uwierz mi będzie takich sporo, nawet mocno oszczędzając). Waży 10 kilogramów i w swojej kategorii oferuje naprawdę dobry stosunek jakości do ceny. W całości wykonany z aluminium Al 6061 Lite (rama i widelec). 3-biegowa kaseta z przodu i 9-biegowa z tyłu. Czyli sprzęt 24 biegowy: dla początkujących.

 

Romet Huragan 2.0: 3249 zł

romet huragan 2

18 biegowy, o kilogram chudszy od swojego młodszego brata. Jeśli masz nieco więcej gotówki, to warto postawić na redukcję wagi. To kategoria, którą oszukasz jedynie samemu gubiąc zbędne kilogramy. Ale przecież nie można tego robić w nieskończoność i kiedy już przyjdzie forma, to ten dodatkowy kilogram na trasie potrafi zrobić różnicę. Huragan 2.0 dodatkowo posiada widelec wykonany z karbonu. To m. in. tutaj uciekła zbędna masa. Napędza go grupa przerzutek Shimano Sora w konfiguracji: 2 biegi z przodu, 9 z tyłu.

 

Romet Huragan 3.0: 4299 zł

romet huragan 3

To Huragan, który nosi mnie osobiście. Z jakimi skutkami, dowiecie się później. W genialnej czarnej, matowej kolorystyce. Ze zgrabnie wplecionymi biało-czerwonymi (jakże patriotycznie :)) akcentami. Miałem czystą satysfakcję robiąc mu zdjęcia. Karbonowy widelec, waga wynosząca 9 kilogramów i solidny napęd Shimano Tiagra w niezłej do triathlonu konfiguracji: 2 biegi z przodu, 10 z tyłu. Rama została zaprojektowana w taki sposób, aby schować linki hamulców i przerzutek. To nie tylko dobrze wyglądające, ale przede wszystkim praktyczne rozwiązanie. Ten model to bardzo ciekawy wybór ze średniej półki, dla osoby, która zamierza się rozwijać. Nie szuka sprzętu podstawowego, ale też nie chce szaleć i przesadzać w drugą stronę. Wybór optymalny.

 

Romet Huragan 4.0: 5299 zł

romet huragan 4

Starszy brat, tegoroczna nowość. 22 biegowy napęd klasy 105 (Shimano). Rozwiązania ramy i widelca jak w modelu 3.0, wzbogacone o lepsze podzespoły. Rower dla bardziej wymagających, którzy potrafią już wykorzystać przewagę jaką daje lepszy osprzęt. Lub nie chcą w niego inwestować w przyszłości, a po prostu dokładając 1000 zł, dostają sprzęt, którego nie trzeba będzie tak szybko „rozbudowywać”.

 

Romet Huragan 5.0: 8549 zł

romet huragan 5

Nowy model marki Romet, debiutujący w roku 2016. Najwyższy model szosowy, w całości wykonany z karbonu. Waga? 2 kilogramy mniej niż rozwiązania aluminiowe: 7 kg. Dostępny w innej konfiguracji rozmiarowej: 51 cm/ 54 cm/ 57 cm. Nawet, jeśli zaczynasz przygodę z kolarstwem/triathlonem i dysponujesz większą gotówką do wydania, poważnie rozważ wybór „karbonu”. To inwestycja długoterminowa, a różnica w wadze jest kolosalna i odczuwalna na każdym kilometrze trasy/treningu. Ja pocieszam się tym, że Hurgan 3.0, na którym jeżdżę ma takie same kolory. I będę mógł się oszukiwać, że mam pod sobą 2 kilogramy mniej. Kto wie, może pomoże? 🙂

 

Rower specjalnie dla kobiet

Delikatną sprawa jest różnica w budowie ciała mężczyzny i kobiety. Jeśli szukasz roweru do startu w triathlonie, to jest też dedykowana, kobieca szosówka. Co nie znaczy, że nie odnajdziesz się na którymś z Huraganów powyżej 😉

Romet FEN 2016: 4299 zł

romet fen

Rower szosowy zaprojektowany z myślą o kobietach. 20 biegowa (Shimano Tiagra), aluminiowa konstrukcja, z karbonowym widelcem. Waga tej szosowej damy to 9 kilogramów.

 

Alternatywom dla zakupu pierwszego/poważnego roweru szosowego dla osoby, która szuka porad w tej kwestii, przyjrzę się w kolejnych materiałach.

  • BM CODE

    Obawiam się kolego, że trochę się „rozmarzyłeś”. Bydgoski Romet dawni przestał już istnieć. po prostu nie istnieje.
    Rowery polskiej marki Romet produkowane są w fabryce w Podgrodziu k/Dębicy w oparciu o komponenty producentów z całego świata.

    • 4run_pl

      Wiesz co z jednej strony masz rację, z drugiej jednak nie mogę się z Tobą zgodzić 🙂
      Akurat wiem gdzie produkuje Romet, wiem kto jest odpowiedzialny za część projektową (i jest to Polak) i znana jest mi historia firmy (współczesna i z przeszłości:) Poświęciłem dużo czasu na zgłębienie tego tematu i odbyłem sporo rozmów zanim podjąłem temat. Ale dzięki za ciekawy głos w dyskusji! 🙂

      Ja nadal podkreślam, że jest to Polska firma, z prawami do oryginalnej nazwy Romet, więc niejako kontynuująca tradycję. Bo w innym razie po co używaliby tej nazwy, zamiast stworzyć nową markę od zera.
      Wchodząc w szczegóły spółki i posiadania udziałów udowodnimy… no właśnie co? 🙂
      Że nie kontynuują spuścizny? Moim zdaniem robią to naprawdę nieźle, nie odstają od międzynarodowej konkurencji.
      Realia rynku są tak inne, od tego co było dawniej, że brakuje skali porównania. I kto dzisiaj nie produkuje z komponentów z całego świata? Robią to fabryki nie tylko rowerowe, ale i samochodowe. Także podtrzymuję zdanie o akcentach patriotycznych 🙂
      Na koniec dodam jeszcze, że Romet z „tamtych” realiów nie wytrzymał zdrowej konkurencji. Pamiętasz tę firmę z lat 90tych? Była wyszydzana i symbolizowała tandetę. A dzisiaj? Ja bym chciał więcej takich Rometów jak współczesne, byłby większy wybór i zdrowa konkurencja nikomu by nie zaszkodziła. A co innego w Polsce mamy do wyboru? Jest Kross i w sumie tyle. Z MTB solidny MBike i świetny NS Bikes. Reszta niespecjalnie się liczy. Dlatego ja Rometowi kibicuje.
      🙂

      • BM CODE

        Napisz może więcej o tej marce, na przykład w kolejnym artykule, gdyż ROMET w dzisiejszym wydaniu nie ma raczej nic wspólnego z kontynuacją marki.
        Zadałeś pytanie „Bo w innym razie po co używaliby tej nazwy, zamiast stworzyć nową markę od zera?”
        To jest chyba rozmowa na inny artykuł pt.”Promowanie marki”. Kupując tak rozpoznawalną markę, jeszcze odwołując się do wątków „patriotycznych” zyskują ogromną przewagę nad konkurencją już na starcie.

        Trochę historii:

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Romet

        Spróbuj może obronić tego dostawcę pod marką Romet w kontekście wiedzy jaką pozyskałeś, o czym wspominasz w swojej wypowiedzi,. Sądzę, że to może wnieść więcej do artykułu.

        Moim zdaniem, ten producent równie dobrze mógł by nazywać się ROMEK, tylko miła by o wiele więcej do zrobienia aby wypromować swoją markę.

        Napisz trochę więcej o produkcji, procesie technologicznym, co wyróżnia ta markę na tle innych dostawców ….
        Kto produkuje część? Może jednak choć w jakimś małym procencie jest myśl techniczna naszych inżynierów ….nie tylko chiński składak, jakie inne firmy korzystają z tych producentów części …….Technicznie.

        • BM CODE
          • 4run_pl

            Temat do zgłębienia w osobnym artykule, tam faktycznie przybliżę rzeczy, które masz na myśli 🙂
            A co do przejmowania marki to jeszcze tylko wtrącę, że to nie do końca jest tak, że obecna firma powstała od zera. Dawny Romet miał fabryki nie tylko w Bydgoszczy. I o ile tamta została zamknięta, to część w innych miastach została przejęta przez markę Arkus & Romet Group. Romet tak jak Ursus czy inne spółki skarbu państwa, po prostu nie wytrzymał realiów gospodarki wolnorynkowej (i zalewu taniochy z Chin). Powodów jest wiele, ale to zostawmy na inną dyskusję 🙂

            Napisałeś „kupując tak rozpoznawalną markę, jeszcze odwołując się do wątków „patriotycznych” zyskują ogromną przewagę nad konkurencją już na starcie.”
            Z jednej strony tak. Z drugiej jednak pozycja i opinia o Romecie w latach 90tych była katastrofalna, bo produkt nie wytrzymywał konkurencji, był kojarzony z tanimi i nietrwałymi rozwiązaniami. Był taki moment, że posiadanie roweru „Romet” było po prostu obciachem. Sporo ryzykowali. Zresztą do dzisiaj ciągnie się za firmą smrodek tamtych lat. Czego sam mam okazje doświadczać w momencie kiedy inni spotykają się z rowerem, na którym jeżdżę. Podchodzą do niego z ostrożnością i ze zdziwieniem. Nie kojarzy im się pozytywnie. Przed firmą dużo pracy żeby ten wizerunek niwelować. Chyba idzie im nieźle, sądząc po jakości produktów 🙂

            Ja zanim wybrałem sprzęt badałem temat i w tej kategorii cenowej Huragany są naprawdę dobrą propozycją. A na pewno lepszą niż ma do zaproponowania jakakolwiek inna polska firma. Zaliczyłem na tym rowerze sporo startów i przejechałem setki kilometrów na treningach. Punkt odniesienia mam, bo jeździłem zarówno na budżetowych BTWINach, karbonach za nieco większe pieniądze, na Quintana Roo kończąc. I moim zdaniem jeśli już, to alternatywą dla nowego Rometa, jest używana szosa wyższej klasy. Ale tutaj, tak jak napisałem w materiale, jest trochę ryzyka 🙂
            Dzięki za ciekawy głos! Temat ważny i wymagający zgłębienia.

          • BM CODE

            Dziękuję za odpowiedz. chętnie przeczytam rozwinięty wątek o rowerach Romet na potrzeby

            triathlonu dla początkującego.

            Po przeczytaniu Twojego artykułu, nie wiem dlaczego właśnie Romet Huragan w triathlonie dla początkujących. Co go wyróżnia spośród innych ofert? Geometria ramy, inne elementy?

            Dylemat początkującego triathlonisty. Rower szosowy czy triathlonowy?

            Główną różnicą pomiędzy rowerem triathlonowym i tradycyjnym szosowym jest ich geometria. Czyli, jak rozumiem Romet Huragan ma zbliżoną geometrię do roweru triathlonowego, przy jednoczesnym zachoaniu cech roweru szosowego?

            A dokładnie chodzi o kąt rury podsiodłowej.

            Dla rowerów triathlonowych jest to wartość między 76-78 stopni, dla rowerów szosowych około 72 stopnie.

            Głownie chodzi o wysunięty się w stronę przodu roweru, co ma bardziej angażować mięśnie czworogłowe, co ma pomóc również przy „przejściu” z roweru na bieg .

            Inna sprawa, to jaką kierownice oferuje Romet, która znacznie różni się od tych na potrzeby rowerów szosowych?

            Słowem – intencją artykułu jest znalezienie kompromisu. ma to być rower uniwersalny – szosowo/triathlonowy.

            Czy mógłbyś spróbować rozwinąć artykuł, gdzie mowa od tych wszystkich dodatkach i „modyfikacjach”, które uczynią ten rower właśnie uniwersalnym?
            Z góry dziękuję.

          • BM CODE

            No i odpowiedzi nie doczekaliśmy się?
            Czyżby wyłączenie reklama Romet?

  • Łukasz Superson

    @4run_pl:disqus małe pytanie: jakiego wzrostu jest kolarz jeżdżący na tym huraganie i jaki rozmiar ramy wybrał? : )

    • 4run_pl

      Wzrost: 185 cm, rozmiar ramy, dobierany bardzo konkretnie przez specjalistów z T-Bike i Rometa: 56 🙂