Opaski kompresyjne cieszą się coraz większą popularnością. Do niedawna próg wejścia w tego typu sprzęt wynosił grubo ponad 100 złotych. Bogata oferta na rynku, pozwala sięgnąć po nieco tańsze rozwiązania. Kalenji Kanergy to dobry wybór, aby spróbować kompresji.

Kalenji Kanergy Decathlon opaski kompresyjne opinia cena test (48)

Kompresja za i przeciw

Nie będę w tym materiale poruszała tematu kompresji w kategoriach mitu i prawdy. To indywidualna kwestia, którą musicie zbadać samodzielnie. Biegałam w różnych opaskach kompresyjnych, od tych znanych i faworyzowanych (i najdroższych), po tańsze rozwiązania.

Kalenji Kanergy Decathlon opaski kompresyjne opinia cena test (59)

Kompresja czyli… ogólnie rzecz ujmując materiał w formie opaski/skarpety, który zapewnia prawidłowy przepływ krwi. Dzięki czemu zmęczenie mięśni po treningu i efekt opuchniętych nóg, są mniej widoczne. Prawidłowa kompresja powinna polegać nie tyle na zwykłym ucisku (jaki daje np. bandaż elastyczny) a prawidłowo ten nacisk regulować. W myśl zasady najmocniej na dole, nieco lżej na górze. Czy Kalenji Kanergy spełnia to założenie?

Kalenji Kanergy Decathlon opaski kompresyjne opinia cena test (53)

Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie i pierwszy trening – byłam jak najbardziej na tak. Do wyboru macie 3 rozmiary (S, M, L). Szalenie ważne jest prawidłowe dobranie do obwodu łydki. Tutaj duży plus dla producenta, bo na jego stronie jest czytelny poradnik, który nie pozostawia cienia wątpliwości jaki rozmiar wybrać.

Opaski kompresyjne Decathlon: Kalenji Kanergy opinia

Kalenji Kanergy Decathlon opaski kompresyjne opinia cena test (45)

Jakościowo jest nieźle. A patrząc na cenę – bardzo dobrze. Skład opasek to 55.0% Poliester, 38.0% Poliamid, 7.0% Elastan. Szalenie ważny przy praniu i ich utrzymaniu. To produkt, który się zużywa, który jest higieniczny i który należy rozpatrywać również pod kątem wytrzymałości.

Początkowe wrażenie, jeśli nie używaliście kompresji, może wyglądać na zasadzie „ale to ciasne!”. Spokojnie, po chwili przyzwyczaicie się do tego uczucia. Dla lepszego dopasowania opaski nie są uniwersalne, a dopasowane do nogi lewej i prawej. Dłuższe wybiegania na bieżni (na treningach) i na asfalcie (na treningach i na zawodach) pozwoliły mi się z nimi polubić. Niezła jakość materiału nieźle współgra ze skórą. Letnie upały nie dały mi się jakoś szczególnie we znaki (bo biegam raczej wieczorami), ale na upalny trening w dzień nie sięgnęłabym po jakąkolwiek kompresję (indywidualna kwestia).

Kalenji Kanergy Decathlon opaski kompresyjne opinia cena test (33)

Ten model ma według mnie jeszcze jedną zaletę – jesienią pozwoli mi biegać w krótkich spodenkach. Takiego zmarźlucha jak ja, osłoni przed chłodem i wiatrem (oddychając), a nie zmusi do przedwczesnego zakładania znienawidzonych długich spodni.

Skuteczność?

Kalenji Kanergy Decathlon opaski kompresyjne opinia cena test (15)

Podstawą dobrej kompresji jest ocena tego czy faktycznie działa. Czy pozwala nam na więcej w postaci zmniejszenia obciążenia treningowego? Wiem jakie efekty powoduje u mnie bieganie bez kompresji. Czuję różnicę. Czy poczułam ją w czasie używania Kalenji Kanegry? W pozytywnym znaczeniu tego słowa? Tak. Efekt odstawienia na ponad 10 dni (wakacje i treningi poza domem) powodował znane i nielubiane uczucie ciężkości i opuchlizny.

Wytrzymałość

Kalenji Kanergy Decathlon opaski kompresyjne opinia cena test (23)

Nie było lekko. Prałam je bardzo często, nie uznaję nieświeżych ciuchów na trening w myśl zasady „szkoda sprzętu”. Dobry sprzęt powinien wytrzymywać wielokrotne pranie. I tutaj przy standardowym trybie (40 stopni, pranie codzienne) nie widzę śladów zużycia. Nie ma efektu zmechacenia, materiał się nie skurczył ani nie stracił koloru. Aby uznać, że sprzęt naprawdę daje radę na dłuższym dystansie – dam znać jak będzie wyglądał po sezonie jesiennym. Jestem dobrej myśli.

Cena i opłacalność zakupu

O ile jakość materiału różni się od najlepszych pozycji konkurencji, o tyle stosunek cena jakość wypada naprawdę bardzo dobrze. Przygodę z kompresją można zacząć za 40 złotych. W 3 kolorach.

Dla kogo?

W mojej opinii to bardzo dobrze wydane 40 złotych, zwłaszcza w starciu z kilkukrotnie droższymi modelami. Nie jest dla nich konkurencją, ale spokojnie można traktować ją jako model wejściowy w świat kompresji. Polecam te opaski dla każdego  kto chce podjąć temat. Tylko koniecznie pamiętajcie, aby prawidłowo dobrać rozmiar. I nie oszukujmy się, to sprzęt który zużywa się znacznie bardziej niż np. buty. Jeżeli działa tak jak powinna działać kompresja (a nie zwykła opaska uciskowa) to wolę wymienić ją częściej i wydać mniej. Lub kupić dwa komplety, które nie wymuszają tak częstego prania.

Gdzie kupić? Autorska linia (w różnych kolorach, męska i damska) jest dostępna w sklepach stacjonarnych Decathlon i tutaj.