Komu grozi złamanie zmęczeniowe?

obrazek_news

Treningi, zawody, treningi… i tak w kółko. Biegając kilkadziesiąt kilometrów tygodniowo poważnie obciążamy nasz układ kostny. Jeżeli obciążenia te stają się regularne, z jakiegoś powodu zwiększymy ilość ćwiczeń lub też zawiodą mechanizmy amortyzacji, może dojść do złamania.

Jak to się dzieje?

W odróżnieniu od zwykłych urazów tu dolegliwość narasta stopniowo. Towarzyszy jej coraz większy ból, który ostatecznie uniemożliwia nie tylko treningi, ale także codzienne czynności. W związku ze zwykle delikatniejszą budową oraz występującymi niekiedy zaburzeniami cyklu miesięcznego, kobiety są wielokrotnie bardziej narażone na tego typu urazy. Innymi czynnikami predysponującymi do wystąpienia tego typu złamań są:

– nieprawidłowo dobrane obuwie,

– uprawianie sportów związanych z wykonywaniem nagłych ruchów – squash, tenis,

– zaburzenia odżywiania (w skrajnej postaci mogą doprowadzić do osteoporozy),

– duża masa biegacza.

„Złamania zmęczeniowe dotyczą głównie kości w obrębie stopy, ale spotykamy także przypadki złamań kości piszczelowej czy udowej” – wyjaśnia dr Piotr Wilkosz, fizjoterapeuta.

Diagnostyka tego typu schorzeń nie jest łatwa, albowiem we wcześniejszych fazach choroby w obrazie RTG typowe zmiany, jak przerwanie ciągłości kości może nie być widoczne. Wówczas konieczne wydaje się być wykonanie dokładniejszych badań, np. rezonansu magnetycznego. Ze względu na koszt tego badania nie jest ono jednak zbyt często zlecane przez lekarzy, a jego wykonanie na koszt pacjenta może pochłonąć znaczną część miesięcznego dochodu.

Leczenie

Według dr Piotra Wilkosza obecnie coraz częściej dochodzi do leczenia nieoperacyjnego. „Kilkutygodniowe unieruchomienie bowiem doprowadza do sztywności tkanek miękkich, co z kolei wpływa na znaczne ograniczenia zakresów ruchomości w stawach. Dlatego istotną rolę w procesie rehabilitacji odgrywa manualna praca fizjoterapeuty. Badania potwierdzają także skuteczność zastosowania zabiegów magnetostymulacji w czasie zrostu kości. Bardzo ważnym elementem procesu usprawniania w omawianych przypadkach odgrywa trening propriocepcji, który powinien być precyzyjnie zaplanowany przez fizjoterapeutę” – dodaje.

Złamania zmęczeniowe – nieunikniona dola biegacza?

Na pewno nie jest tak, że uprawiając sport jesteśmy na nie skazani. Niemniej jednak grożą nam one bardziej, niż tym, którzy nie podejmują regularnej aktywności fizycznej.

Aby uniknąć tego typu bolesnych schorzeń należy zadbać przede wszystkim o odpowiednio dopasowane obuwie oraz nawierzchnię treningową. „Dzięki temu zapewniamy możliwie maksymalnie prawidłową pracę stopy w dynamice, która jest decydującym ogniwem w pracy całego łańcucha biokinematycznego – radzi dr Wilkosz. –  Również regularna ocena biomechaniczna prowadzona przez fizjoterapeutę stwarza szansę uzupełnienia treningu specyficznymi ćwiczeniami w ramach profilaktyki urazów.”

Zdaniem dr Wilkosza duże znaczenie ma również odpowiednio prowadzona odnowa biologiczna.

źródła: http://www.chomicki-bindas.pl/art/stressfx_bieganie_09.pdf, http://www.radio.lublin.pl, http://www.riowellness.pl, http://poradniastopy.pl