Lekkoatletyczne ME : jak biegają Polacy? Część druga

Lekkoatletyczne ME : jak biegają Polacy? Część druga

obrazek_news

fot. PZLA

Czyli Wielki dzień polskich 800-metrowców i finał biegu na 3000 metrów, w którym na medal czekamy od 32 lat!

Po raz pierwszy w historii do finału lekkoatletycznych mistrzostw Europy awansowało aż trzech Biało-Czerwonych. W ten sposób w historii zapisali się: Artur Kuciapski, Adam Kszczot i Marcin Lewandowski. I mówią, że wciąż im mało!

W pierwszej serii półfinałowej biegł debiutujący na tak dużej imprezie 20-letni Artur Kuciapski przebojem wdarł się do grona najlepszych 800-metrowców Starego Kontynentu.

Zaimponował świetnym finiszem. W swojej serii zajął drugie miejsce z wynikiem 1.46,05, który jest gorszy od rekordu życiowego o zaledwie 0,01. Przegrał jedynie z bardzo szybkim Francuzem Pierre-Ambroise Bossem – 1.45,94. Obaj uzyskali – jak się później okazało – najlepsze czasy półfinałów.

– Dałem się wyszumieć wszystkim tym, którzy byli przede mną. Postanowiłem pójść na maksa na ostatnich 200 metrach. Wykorzystałem swoją szybkość na końcu i udało się awansować. Nie ukrywam, że ten bieg kosztował mnie sporo sił – powiedział Kuciapski

fot. PZLA

Drugi półfinał zakończył się podwójnym zwycięstwem Polaków. Najszybszy był Kszczot – 1.47,12, a tuż za nim przybiegł Lewandowski – 1.47,14. Dało im to odpowiednio szóste i siódme miejsce w półfinale.

Z całej trójki smak złota mistrzostw Europy czuł już Lewandowski, który stanął na najwyższym stopniu podium przed czterema laty w Barcelonie. W Zurychu awans do finału był formalnością, choć na ostatnich metrach nasi zawodnicy oglądali się na siebie.

fot. PZLA

32 lata czekania na medal: bieg na 3000 metrów z przeszkodami

Polscy kibice od 32 lat czekają na medal mistrzostw Europy w biegu na 3000 m z przeszkodami. Szansa będzie dzisiaj, kiedy w finale w Zurychu rywalizować będą Krystian Zalewski i Mateusz Demczyszak.

fot. PZLA

Zalewski przyjechał do Szwajcarii z drugim wynikiem w Europie. Sam mówi, że jest w formie i czuje się znakomicie. To jednak trudny, techniczny bieg i wiele może się wydarzyć.

W eliminacjach dobrze wypadło dwóch Polaków – zarówno Zalewski, jak i Demczyszak, który miał najlepszy wynik kwalifikacji. Finał zaplanowany jest na godzinę 20.45.

fot. PZLA