Startuje w triathlonie i biegach ekstremalnych. Od najmłodszych lat związany z dziennikarstwem i sportem. Studiował Dziennikarstwo spec. foto na UW,...
Redakcja 4RUN walczyła na trasie Men Expert Survival Race 2015. Pełna przeszkód trasa w Warszawie prowadziła wzdłuż Wisły i była dobrym sprawdzianem nie tylko kondycji, ale i hartu ducha.

Walczyliśmy już na trasie Runmageddonu, teraz postanowiliśmy sprawdzić swoje siły na „konkurencyjnej” imprezie dla biegowych wariatów, dla których uliczne biegi nieco się przejadły.

Start w tego rodzaju imprezie, potrafi rozłożyć niejednego wytrawnego biegacza na łopatki. Nie wystarczy dobrze biegać, aby osiągać dobre wyniki. Liczne przeszkody wymagają przede wszystkim współpracy drużynowej, dobrej koordynacji ruchowej i wysokiej sprawności całego ciała – nie tylko nóg. Biegasz? Super, masz na pewno niezłą wydolność i parę w nogach. Ale rozłożą Cię ręce i przeszkody J

Dla kogo?

Men Expert Survival Race to dobry sprawdzian wytrzymałościowy. Impuls do działania na wielu płaszczyznach. I okazja do sprawdzenia swoich sił z biegowymi znajomymi. Jak pokazuje trasa to także okazje do poznania nowych ludzi. Ci nieco osamotnieni potrzebują pomocy i po raz kolejny przekonaliśmy się, że imprezy tego typu, rywalizację odstawiają nieco na boczne tory. Górę bierze chęć pomocy i przetrwania. Udział w tego typu biegu jest dobry dla wszystkich tych, którzy lubią przełamywać własne słabości, nie boją się błota z odrobiną krwi, a przede wszystkim nie wyobrażają sobie życia bez bycia „fit”. Lub do niego dążą.

Czas na start

Do wyboru był dystans 5 i 10 km. Swoich sił mógł spróbować w zasadzie każdy, bo 5 km trasa nie jest nadmiernym wyzwaniem. Zdobyty tytuł „Warrior” czyli wojownika motywuje do dalszego działania. Spodobało się? Startujesz na dłuższych dystansach i zaczynasz wkręcać się w biegowe piekło. Ostrzegam, że wciąga jak bagno i nie ma już odwrotu.

Men Expert Survival Race 2015: Warszawa

My w redakcji 4RUN sprawdziliśmy się w edycji Warszawskiej, która prowadziła wzdłuż Wisły, na trasie pełnej chaszczy, zarośli i zbudowanych przez organizatora przeszkód. Pod Centrum Olimpijskim powstało małe biegowe miasteczko, w którym nie zabrakło dodatkowych fit-atrakcji. Ponieważ całość była pętlą to meta była bardzo niedaleko startu.

Kolejne fale ruszały, co pół godziny, od rana do późnego popołudnia. Gęstość przeszkód na trasie nie była zbyt duża, tutaj zdecydowanie dominował bieg, nie było więc szaleńczego wchodzenia na wysokie tętno.

My naliczyliśmy 14 naprawdę dużych przeszkód (nie licząc zwalonych na trasie kłód czy bardzo ostrych terenowych podbiegów). Największym wyzwaniem dla wszystkich drużyn była około 4 metrowa rampa, której nie dało się pokonać samodzielnie.

Niektórzy próbowali kilkanaście razy zdobyć upragniony szczyt. Po jego osiągnięciu wyciągali dłoń próbując pomóc innym zawodnikom. I tutaj trzeba było mocno uważać, bo utrzymanie masy kilkudziesięciu kilogramów jedną dłonią może być naprawdę niebezpieczne. Ale wszystkie narzekania na ten temat należy pogrzebać głęboko w błocie, bo mamy do czynienia z survivalem, a nie zabawą w piaskownicy dla chłopców i dziewczynek J

W międzyczasie zdążyliśmy uszkodzić sobie tyłki na błotnej zjeżdżalni, zostaliśmy poobijani przez Wikingów z Osady Wikingów w Warszawie. Dodatkowo wyrywaliśmy ręce na spacerze orangutana i podbiegaliśmy pod kilkumetrowe rampy. Wszystko w duchu współpracy drużynowej. Startujesz razem – kończysz razem (albo w ogóle!) J

Stopień trudności

Naturalnym jest porównanie do najbardziej masowego biegu z przeszkodami w Polsce czyli Runmageddonu. Jeśli chodzi o stopień trudności to Men Expert Survival Race jest co najmniej o stopień niżej. To bardzo dobra okazja aby zacząć swoją przygodę z survivalem, bez obawy że nie da się rady. Organizatorzy robią co raz lepszą robotę i zachęcają co raz więcej osób do spróbowania swoich sił w biegach survivalowych. Nie uniknęli jednak paru wpadek.

Plusy:

·       Ciekawa trasa z przewagą biegania, dobra na rozpoczęcie przygody w survivalem

·       Fajne koszulki

·       Nieśmiertelnik na mecie

·       Team spirit i ogólna atmosfera

Minusy:

·       Korki na trasie, zdecydowanie zbyt gęste, trasa wąska i bez możliwości wyprzedzania

·       Momentami zbyt łatwo i zbyt duży dystans między kolejnymi przeszkodami

·       Depozyt płatny 2 zł (przy cenie pakietu startowego 149 PLN…) w momencie, kiedy nie ma skąd wziąć tych pieniędzy, no chyba że startujecie z drobniakami w kieszeni 😉

W tym roku Men Expert Survival Race, odwiedzi jeszcze 3 lokalizacje:

·       Katowice: 20 września 2015

·       Poznań: 27 września 2015

·       Trójmiasto: 11 października 2015

Zapisy na: KLIKNIJ