Odkryj bogactwo musli!

obrazek_news

Wstając rano z łóżka nie zawsze mamy czas i ochotę na przyrządzanie wymyślnego posiłku. O tym, że śniadanie to podstawa, wszyscy doskonale wiedzą, ale bardzo wiele osób wciąż je pomija. Ten problem dotyczy zwłaszcza osób odchudzających się.

Tymczasem, nie trzeba wcale rezygnować ze śniadania, ale wybrać do zjedzenia coś co da nam dużo energii i niezbędnych witamin, a przy tym nie obciąży zbytnio naszego układu pokarmowego. Jednym z najzdrowszych propozycji jest bez wątpienia musli. Cóż to jest? Płatki z różnych zbóż (owies, żyto, jęczmień, pszenica itd.) zmieszane z suszonymi lub świeżymi owocami, nasionami (np. słonecznika, dyni, siemienia lnianego) i orzechami, zalane mlekiem, jogurtem lub sokiem.

Do przyrządzania musli najlepiej wybrać zwykłe płaki zbożowe bez żadnych dodatków

Wartości odżywcze tego posiłku trudno przecenić, gdyż w małej miseczce odpowiednio przyrządzonego musli znajdziemy:

– błonnik,

witaminy z grupy B, A, C, D, E,

magnez,

żelazo,

wapń,

potas,

fosfor,

cynk,

– miedż,

– flawonoidy

Większość z wymienionych tu witamin i składników mineralnych odgrywa kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu naszego organizmu, utrzymaniu dobrego stanu zdrowia i… samopoczucia. Osoby uprawiające intensywnie sport tym bardziej potrzebują bogatych źródeł tych składników w swoim pożywieniu.

Niewątpliwą zaletą musli jest to, że można je dowolnie komponować, za każdym razem mieszając inne dodatki i dzięki temu unikając żywieniowej nudy. Ta bowiem potrafi skutecznie obrzydzić nawet najzdrowsze danie. Zanim jednak ruszymy do sklepu lub zaczniemy ochoczo przeszukiwać półki w kuchennych szafkach, warto zapoznać się z kilkoma zasadami dotyczącymi musli:

– prawdziwe musli nie powinno zawierać białego cukru. Jaki on jest – wiemy. Szybko dodaj energii i szybko powoduje powrót do stanu poprzedniego. Jednym słowem: nakręca apetyt. Do słodzenia musli najlepiej używać miodu, ewentualnie melasy, która jest bogatym źródłem żelaza (znajdziecie ją w sklepach z tak zwaną „zdrową żywnością”).

Jak ognia powinno unikać się gotowych „płatków zbożowych” tak lubianych zwłaszcza przez najmłodszych. Dlaczego? Patrz powyżej: zawierają bardzo dużo cukru, a do tego jeszcze wiele substancji dodatkowych.

Pójście „na skróty” nie zawsze wychodzi na dobre…

– musli powinno – oprócz „bazy” czyli zbóż zawierać owoce: w sezonie oczywiście najlepiej postawić na świeże. Zimą i wczesną wiosną, gdy nie mamy jeszcze naszych rodzimych owoców, a bananów mamy już serdecznie dosyć, można śmiało sięgnąć po suszone śliwki, rodzynki, figi…

– do naszej miseczki zdrowia pora dorzucić trochę ziaren:

 słonecznik – jego ziarna bogate są w fitosterole, czyli substancje pomagające obniżyć poziom cholesterolu, a ponadto kryją w sobie bogactwo witamin i minerałów chroniących układy: krążenia oraz nerwowy.

– pestki dyni – polecane są szczególnie panom, a to z uwagi na tajemniczy cucurbitasterol, czyli fitosterol o udowodnionym działaniu zapobiegającym schorzeniom prostaty i układu moczowego. Oprócz tego zawierają witaminy i składniki mineralne, także błonnik. Pestki dyni mają również właściwości oczyszczające organizm – pomagają w pozbyciu się trądziku oraz… pasożytów układu pokarmowego!

– siemię lniane – zawiera związki śluzowe, białkowe oraz. Zawierają również kwasy organiczne – m.in. askorbinowy, enzymy, sole mineralne – magnez, cynk, żelazo. Zawarte w nasionach lnu śluzy powlekają błony śluzowe przełyku, żołądka i dwunastnicy, chroniąc je przed kwasem solnym i zmniejszając odczyny zapalne.

Miseczka… zdrowia

Na koniec ciekawostka: w całej Europie musli zjada się rano, jako śniadanie, a tymczasem wynalazcy tego posiłku – Szwajcarzy spożywają je na podwieczorek lub kolację.

Życzymy smacznego!

źródła: http://www.musli.com.pl, http://28.media.tumblr.com,http://www.prostozpola.pl,http://www.makro.pl