Polska drużyna o włos od podium: Drużynowe ME w Lekkoatletyce 2015 w Czeboksarach (Rosja)

Polska drużyna o włos od podium: Drużynowe ME w Lekkoatletyce 2015 w Czeboksarach (Rosja)

obrazek_news

Relacja, zdjęcia, wideo i wyniki ze zmagań Polaków w Drużynowych Mistrzostwach Europy 2015. W dalekiej Rosji, podobnie jak przed rokiem, do podium zabrakło bardzo niewiele. 317 punktów i przegrana z Francuzami. Celem Polaków była walka o podium. Niestety podobnie jak przed rokiem, rywalizację drużynową przegraliśmy z Francuzami, ostatecznie zajmując 4 miejsce.

Drużyna biegowa

Naszym atutem miały być biegi średnie. Na 800 metrów startował mistrz Europy, Adam Kszczot. Bieg był szybki, zwycięzca – Włoch Giordano Benedetti ustanowił rekord DME (1:45.11), Francuz Pierre-Ambroise Bosse zajął drugie miejsce (1:45.14), natomiast Polak był trzeci z czasem 1:45.84. – W ostatnich tygodniach podejmowałem trening przygotowawczy do mistrzostw świata. Inni zachowali dziś na końcówce więcej siły, stąd taki rezultat. Zająłem trzecie, bardzo dobre miejsce. Przez zmęczenie zabrakło mi ostatnich 60 metrów – skomentował swój występ Kszczot.

Halowa wicemistrzyni Europy na 1500 metrów, Angelika Cichocka wystartowała w Czeboksarach na tym dystansie. Zajęła 4. miejsce, trochę zabrakło jej mocy w końcówce dystansu. – Biegłam odważnie od początku, gorąco nie pomagało, było dość ciężko. Na dzień dzisiejszy nie byłam w stanie więcej z siebie wykrzesać. Mam zaległości w treningu, miałam kilka przerw zdrowotnych, ale nie ma się co tłumaczyć. Sama chciałam tu przyjechać i dałam z siebie wszystko – powiedziała Angelika, która uzyskała czas 4:16.77.

Wspaniale poradziła sobie z rywalkami na dystansie 5000 metrów Renata Pliś. Bieg był wolny, a nasza reprezentantka, która w tym sezonie bardzo dobrze spisuje się na 1500 m, przypuściła długi finisz. Rywalki nie były w stanie utrzymać tego tempa i Polka zdecydowanie zwyciężyła. – Byłam tu z rekordem życiowym razem z Rosjanką faworytką, ale w takich biegach wszystko się może zdarzyć. Biegłyśmy wolno, było to dla mnie bardzo męczące. Ale zwyciężyłam, to dla mnie wielki sukces. Z wiekiem zamierzam się „przedłużać”, za rok może spróbuję 10 000 m – zapowiedziała podopieczna trenera Zbigniewa Króla.