W kilkuletniej karierze „biegacza ścigacza” zabiegałem wiele butów marki Asics i Brooks. Dziś zaprezentuję wam ostatnio testowany (od października do grudnia) model Brooks Launch 5.

Krótka informacja o produkcie…

  • Buty z kolekcji ENERGIZE: sprężyste pobudzające do biegania.
  • Waga: około 260g
  • Drop: 10 mm
  • Rodzaj obuwia: neutralny
  • Dostępny w sprzedaży: wiosna 2018

Pierwsze wrażenie

Po otwarciu paczki, w której znajdował się prezentowany model, byłem pod wrażeniem zmian jakie zostały wprowadzone do zeszłorocznego modelu. Całkowicie zmieniono cholewkę: zastosowano siatki z większymi i mniejszymi otworami rozmieszczone pod różnym kątem na całej powierzchni buta. Przednia część została wzmocniona sztywniejszym materiałem, pozbyto się „doszywanych elementów” jak również drukowanych 3D FIT PRINT taśm czy innych wstawek.

Buty wyglądały na zgrabne i dynamiczne. Zakładając miałem  uczucie jakby były robione specjalnie pod moje indywidualne zamówienie – życzę każdemu biegaczowi takich doznań a zwłaszcza tym, którzy mają już spore doświadczenie! Idealnie dopasowane, trzymające stopę z każdej strony, znacznie lżejsze od typowych butów do „klepania kilometrów”. Przemieszczając się po pokojach mieszkania, czułem jak każde odbicie jest dynamiczne.

Launch 5 w akcji

Testowane były na różnych podłożach: lasy, łąki, drogi szutrowe, asfalty. W dogodnych i mniej korzystnych warunkach atmosferycznych. Zaczynając od początku… Testy rozpocząłem w październiku tuż po zakończonych Mistrzostwach Polski w Duathlonie. Każdy trening liczył od 7 do 14 kilometrów. Najczęściej wybierałem krótkie przebieżki asfaltami po obwodnicy miasta, a dłuższe „wybiegania” robiłem w lesie.

Na twardym podłożu czuć było dużą sprężystość. Każde odbicie jest dynamiczniejsze. Nie brakuje amortyzacji – dzięki zastosowanemu systemowi BioMoGo DNA wolny i spokojny krok jest mocniej amortyzowany. Przy szybszym i żwawszym biegu, podeszwa staje się twardsza, oddając energię.

Zakładanie omawianego modelu było czystą przyjemnością, i jest nadal. Miękki i wygodny zapiętek, przewiewny materiał, po zasznurowaniu, odpowiednio mocno trzymający stopę. Bieganie wczesnym rankiem lub popołudniami w porze jesienno/zimowej jest bezpieczniejsze. Buty w przedniej części jak również tylnej po zewnętrznych stronach posiadają odblaskowy materiał, który jest  widziany przez kierowców z dużej odległości.

Minusem biegania po mokrym podłożu jest gorsza przyczepność. Podobnie jak w przypadku biegania po lasach, łąkach czy też szutrach: dopóki jest sucho biega się stosunkowo bezpiecznie i stabilnie. Podeszwa Launch 5 ma bardzo „mały, asfaltowy” bieżnik, który łatwo zalepia się błotem minimalnie tracąc przyczepność.

Dla kogo?

W mojej opinii but jest świetnym rozwiązaniem dla osób o niskiej wadze (do 80kg) , biegających ze śródstopia – jako treningowy, lub też startowy na dystansach powyżej 15 kilometrów (gdzie bieganie w typowych „startówkach” – boli z racji braku amortyzacji oraz niskiego dropu). Dla osób początkujących, cięższych, biegających z pięty, jako but startowy lub do wykorzystania podczas szybkich jednostek treningowych.

Kończąc test mogę stwierdzić, że model Launch 5 będzie moim subiektywnym faworytem jako but wygodny – treningowo/startowy, z pewnością wykorzystam jego potencjał tej zimy w przygotowaniach do kolejnego sezonu startowego 2018!

Ocena:

  • Trzymanie stopy:  5/5
  • Wygoda: 5/5
  • Stabilizacja: 4/5
  • Amortyzacja 4/5
  • Przyczepność 4/5
  • Dynamiczność 5/5
  • Łącznie: 27/30

Miłosz Czechowicz wicemistrz Europy w Cross Duathlonie