Usportowiona od dziecka. Pasjonatka sportów wytrzymałościowych. Zakochana w triathlonie. I choć ciężka ta miłość, to jednak warta poświęcenia! Cele sportowe...

Roztrenowanie w triathlonie – jak podejść do tematu? Krótsze dni, chłód na dworze i treningowa niechęć. Te sygnały oznaczają, że czas na roztrenowanie.

Jesień jest najczęstszą porą roku, w jakiej wypada nasza pauza od treningów. Triathloniści startujący w Polsce zaliczają swoje ostatnie wyścigi w połowie lub pod koniec września. Biegacze wydłużają swój okres startowy do końca października, lub nawet do połowy listopada.

Co to jest roztrenowanie

Roztrenowanie możemy podzielić na dwa etapy. Pierwszy, to czas w którym zmniejszamy intensywność i długość treningu. Ja potocznie nazywam to rozpoczęciem hamowania, tak aby w końcu się zatrzymać.

Etap drugi to pauzowanie i tankowanie. W tym czasie musimy dać organizmowi czas na regenerację. Zarówno psychiczną jak i fizyczną. Osobiście uważam, że jest to jeden z najcięższych okresów w roku. Z jednej strony ciało i umysł są zmęczone i negują wszystkie przyszłościowe pomysły, z drugiej brak ruchu doprowadza do szału. Gdy w czasie „hamowania” nie potrafimy nawet spojrzeć na trenującą osobę i myślimy już o nic nie robieniu, po dwóch lub trzech dniach okresu pauzowania zaczyna nas roznosić. Choć bywają i tacy co potrafią dość nadszarpnąć swoje nietreningowe wakacje. Ja zaliczam się do grupy pierwszej, pauzowanie doprowadza mnie do szału.

W tym roku sezon zakończyłam przedwcześnie. Ciało i umysł były już mocną nadszarpnięte.Tym samym, mój okres roztrenowania rozpoczął się z początkiem września i trwał cały miesiąc. Maratońskie plany zostały przełożone na rok 2017. Poniżej, przedstawiam propozycję jak nie zwariować 🙂

Co robić w czasie roztrenowania?

By dać upust emocjom krzycz, bij brawo – po prostu kibicuj!

 

Pozwiedzaj górskie tereny naszego kraju.

 

Naciesz się nowym sprzętem, póki jest nowy i niewymęczony.

 

Pospaceruj z czworonogiem, prywatnym bądź „pożyczonym”.

 

Wysprzątaj mieszkanie, weź się za pieczenie i gotowanie. Poćwicz technikę jazdy na rowerze górskim. Pobaw się we wszystko inne na co miałeś ochotę podczas sezonu startowego. Podsumowując – ciesz się życiem i ładuj akumulator!

Do zobaczenia na starcie w 2017 roku 🙂