TEST: New Balance 790 BL
Startuje w triathlonie i biegach ekstremalnych. Od najmłodszych lat związany z dziennikarstwem i sportem. Studiował Dziennikarstwo spec. foto na UW,...

obrazek_news

W terenie walczyliśmy (dosłownie) z modelem New Balance 790BL. Jego żywioł to miękkie nawierzchnie, jest odpowiednikiem lekkiego czołgu. Z terenowych przeszkód robi sobie niewiele, a przy tym jest lekki.

Dużym problemem butów terenowych jest ich waga. Ciężko o ustępstwa – jeśli but ma być naprawdę mocny i wytrzymały, często oznacza to wagowy kompromis. W przypadku modelu 790BL waga wynosi 270 gramów, co jest dobrym wynikiem jak na but, który w terenie oferuje naprawdę sporo.

Pierwsze wrażenie

Kolorystykę widoczną na zdjęciach, jak zwykle pozostawiamy Wam do oceny. Sporym plusem jest wykończenie tego modelu i jego detale, które są kawałem solidnej roboty. Wiele wzmocnień, przeszycia w najbardziej newralgicznych miejscach, naprawdę grube wzmocnienia na palcach i pięcie. Zbroję posiada imponującą, a jej wykonanie to porządnej jakości materiały. Konstrukcja wygląda na przemyślaną i dopieszczoną. Czy biegowo można im zaufać?

Pierwszy trening

Ze względu na naprawdę niską wagę doznania pierwszych chwil są lekkie i przyjemne. Połączone z obawą – czy „on”, aby na pewno gładko poradzi sobie w terenie?

Agresywna rzeźba podeszwy pozwala sądzić, że tak. Pierwszy trening ciężko jednak odbyć w warunkach poligonu, więc ten terenowy model musiał na początku zadowolić się luźną nawierzchnią leśną. I tam od razu odnalazł się w swoim żywiole.

Przede wszystkim jest naprawdę stabilny, nic nie robi sobie z wpadania w luźną ziemię czy zwarte błoto. Nie biegniemy też z dodatkowym obciążeniem, bo na szczęście nadmiar piachu nie przykleja się do podeszwy.

Odporny na wilgoć?

New Balance zastosował w tym modelu technologię nazywaną H20 Resistant, którą ciężko nazywać technologią, bo jest to po prostu wodoodporność. Zapowiada to przygotowanie do naprawdę trudnych warunków pogodowych.

O kałuża!… PLUSK

Już drugi trening nie uchronił ich przed władowaniem się w masywne kałuże, które wewnątrz gęstego lasu schną naprawdę opornie. Wodoodporność jest! Chwilowy strach czy woda nie wleje się do wnętrza buta przez otwory wentylacyjne i nic z tego. Sucho J

Wodoodporność kontra oddychalność

Coś za coś. But nie oddycha tak jak niektóre lżejsze terenowe modele. Oddychalność jest na przeciętnym poziomie. Grube skarpetki do tych butów to nie jest najlepszy pomysł, w stopę jest nieco za gorąco. Dotyczy to chwil, kiedy biegniemy w zamkniętym terenie, bez powiewów wiatru. Średnią oddychalność buty nadrabiają jednak naprawdę wysoką odpornością na rozmaite warunki atmosferyczne.

Amortyzacja

Tak, to zdecydowanie pewny partner treningowy. Amortyzacja jest delikatnie wyczuwalna. Nasza opinia jest taka, że New Balance 790BL nie narzuca nadmiernie swojego stylu. Przez to może być również rozważany, jako model na trailowe starty (ze względu na swoją niezłą wagę). Za amortyzację jest odpowiedzialny autorski system New Balance: REVlite. Po zgłębieniu tematu okazuje się, że to pianka amortyzująca, zapewniająca taką samą sprężystość jak pianki o 25% cięższe. Drop w tych NB wynosi 12 mm i dzięki temu stopa przetaczała się podczas biegu w naprawdę naturalny sposób.

Podeszwa

Osobne słowa należą się podeszwie. Pomarańczowe wypustki zapewniają przyczepność a ze względu na zamkniętą konstrukcję nie przyczepiały się do nich kawałki ziemi i błota. Podeszwa jest delikatnie elastyczna i oferuje sporą swobodę jak na but terenowy, przy tym przyzwoicie chroni przed kamieniami i korzeniami. Na niewielkie ich fragmenty można wbiegać bez obaw o silne uderzenie. Kontrastowy kolor podeszwy (w kolorze wściekłej limonki – wybaczcie, ale inaczej nie można go nazwać) zapewnia wysoką widoczność naszej skromnej biegowej osoby na górskich i leśnych szlakach.

Dla kogo?

Buty biegały na stopie neutralnej i tutaj sprawdziły się bardzo dobrze. Model jest również polecanym lekkim supinatorom. Wagowo można spokojnie podejść do tematu, bo buty mają za zadanie znosić biegaczy o wadze 70+. Przez 300 kilometrów trailowej trasy obciążone były wagą 82 kg i ten limit można jeszcze nieco zwiększyć bez obaw o to, że sobie nie poradzą.

Cena?

Standardowa około 399 zł. W chwili pisania tych słów but jest dostępny w promocji za 319 złotych. Rozważajcie je jeśli biegacie głównie trail, lub pod domem macie lasy i pola. Buty nie nadają się na asfalt.

  • Tomek

    Witam,

    mam pytanie. Interesują mnie te buty ale zastanawiam się do jakim maksymalnie plusowych temp. można biegać w tym systemie H2O aby utrzymać komfort biegu i stopa się nie zapociła. Z doświadczenia wiem z buty z systemem GTX można używać do temp. ok. +10 stopni, powyżej już odczuwa się zbytnie zapocenie stopy i dyskomfort biegu. A jak jest w tym przypadku obuwia?

    Chciałbym skorzystać z Pana doświadczenia i byłbym wdzięczny za odp.
    Ogólnie szukam butów do biegu ultra górskiego z terenie kamienistym, szuter. Temp. z ciągu biegu może wahać się nawet o 15 stopni. Chciałbym aby były one odporne na uszkodzenia mechaniczne i były dość szybkoschnące lub miały podwyższone zabezpieczenie w postaci jakieś nieprzemakalnej gumy w przypadku zaliczenia niechcianej kałuży. GTX odpada bo działa do +10 a powyżej tak jak pisałem, dla mnie są już za „gorące”, stąd moje powyższe zapytanie do Pana lub może dodatkowo jest Pan w stanie mi polecić jakiś konkretny dostępny model który jest sprawdzony ?

    Dziękuję za odp.
    i
    Pozdrawiam

    • 4run_pl

      Cześć Tomek. Tak jak napisałeś, powyżej 10 stopni może być już problem. Ale dużo też zależy od osoby – jej potliwości. Osoby „suche” mają z tym mniejszy problem. Osoby, które mają tendencję do obfitego pocenia się, muszą podejść do sprawy zupełnie inaczej. U tych drugich nadmiar wilgoci w butach tego typu, znacznie szybciej zaczyna być kłopotem, dochodzi do przegrzania. Jeśli chodzi o osobiste doświadczenia, to do zastosowań o jakich piszesz skupiłbym się na: albo nowej odsłonie Brooks Cascadia – biega w niej Scott Jurek, jest wielokrotnie nagradzana i sprawdzona w najtrudniejszych bojach. Również przez Polaków. Aktualna edycja (12) ma wyeliminowany problem przecierającej się siateczki i jest mocno odporna na uszkodzenia. Występuje w wersji standardowej lub wersji z Gore-Texem. Drugą opcją jest bardzo mało znany u nas (jeśli chodzi o bieganie) i mocno niedoceniany – The North Face. Oni sprzedają aktualnie jedne z najlepszych butów do biegania, ale jako że w Polsce nie mają oficjalnego przedstawicielstwa to i reklama kuleje. Ich produkty na tle konkurencji mocno wyróżniają się jakością. Gdybym miał obecnie wybierać but terenowy/górski, który ochroni przed chłodem i wilgocią, będzie odporny na uszkodzenia, ale nie zagotuje stopy np. w czasie wiosennych wybiegań, to zdecydowanie skupiłbym się Brooks Cascadia 12 lub The North Face: albo Ultra Endurance albo Ultra Vertical. Model z materiału powyżej będzie półśrodkiem.

      • Tomek

        Dzięki za odp. Podobają mi się te Ultra Endurance ale nie są chyba już dostępne w polsce. A tymbardziej w moim rozmiarze 26cm… Dużo testów zostało opisanych o nich ale chyba testerzy dostali cała pule i zabrakło już dla użytkowników ;).

      • Tomek

        Dobra cofam to co napisałem 😉 złapałem te buty za 135 zl 😉 na oficjalnej stronie THF ;D dzieki wielkie 😉

        • Łukasz Duks

          Tomku podasz proszę linka do tych butów w takiej cenie ?