Typologia biegaczy na wesoło

obrazek_news

Czy w którymś z opisów się odnajdujecie?

Biegacz na pokaz
To najczęściej młodzi zawodnicy przymuszani do biegania przez ambitnych rodziców. Ale też tacy, którzy biegają z uwagi na to, że jest to „mile widziane” – w gronie przyjaciół, środowisku pracy. W gruncie rzeczy nie lubią tego, co robią i często brakuje im motywacji, by kontynuować bieganie, gdy zniknie zewnętrzne źródło przymusu.

Biegacz grupowy
W grupie biegaczy pragnie odnaleźć swą tożsamość. Bieganie podobnie jak u „zaciągniętego” nie stanowi samo w sobie celu i nie daje pełni radości, ale kompensuje ją radość z poczucia przynależności.

Biegacz „prozdrowotny”
Często określane mianem: „biegania dla siebie”, innymi słowy bieganie w celu poprawy stanu zdrowia, odstresowania po męczącym dniu. Biegacz taki często nie ogranicza się tylko do uprawiania tego jednego sportu – jest aktywny w wielu dziedzinach, ale w żadną z nich nie jest na 100 % zaangażowany.

             

Biegacz z celem
Bieganie to dla niego środek do udowodnienia sobie czegoś. Często celem tego typu biegaczy jest przebiegnięcie maratonu lub innego równie wymagającego dystansu. Wiele z nich odkrywa później w bieganiu sens życia i kontynuuje przygodę z tym sportem.

Biegacz z nadwagą
Bieganie to sport, w którym wydatkujemy dużo energii, a więc wielu, szukających skutecznej metody na zrzucenie zbędnych kilogramów, tu właśnie znajduje ratunek. Kiedy biegacze XXL osiągną już wymarzoną figurę, bieganie zaczyna im sprawiać prawdziwą satysfakcję – biegają szybciej, więcej, biją nowe rekordy. Nie wszyscy jednak. Niektórych dopada efekt „jo-jo” i porzucają zdrowe nawyki.

Biegacz – ścigacz
Zawody to jego żywioł! Biegnie w nich dla dreszczyku emocji. Uwielbia rywalizację z innymi biegaczami. Wciąż ma niedosyt nowych życiówek.

Biegacz idealny
Bieganie to jeden z sensów jego życia. Nie napędza go jednak rywalizacja ani praktyczne korzyści wynikające z uprawiania tego sportu. Biegając pokonuje własne słabości i wciąż podnosi sobie poprzeczkę. Ma jednak czas i siły, by czerpać radość z biegania, nawet gdy staje na starcie wyścigu.