Wietrzny Półmaraton Wiązowski w relacji Tomasza Biesiady

obrazek_news

Co się działo w niedzielę? Niektórzy spali, inni jeździli na nartach a jeszcze inni wzięli udział w XXXII Półmaratonie Wiązowskim. Jest to bieg z wieloma tradycjami i zazwyczaj mocno obsadzony, co wiąże się z dobrymi wynikami na samym początku sezonu.

Już kilka dni przed biegiem pogoda nie sprzyjała biegaczom. Chyba wszyscy pamiętają te wichury… Jeszcze w drodze do Warszawy z obawą patrzyłem na wyginające się drzewa. Na szczęście w dzień samego biegu wiatr nieznacznie odpuścił (ale tylko na starcie).

Sam bieg budził wiele kontrowersji ze względu na opłatę startową, która w porównaniu do wcześniejszych edycji była dużo wyższa i wynosiła 80,00 w pierwszym terminie, a 100,00 przed samymi zawodami. Wpłynęło to znacznie na tegoroczną frekwencję – wynosiła ona 716 osób, które ukończyły bieg, a dla porównania w ubiegłym roku było to 1165 osób.

Wróćmy do samych zawodów. Trasa jest dosyć plaska z jednym podbiegiem i nawrotem. Prowadzi w większości w terenie odsłoniętym i niestety – mocno wietrznym. W pierwszej połówce dystansu wiatr był w miarę przychylny, jednak po nawrocie dawał ostro popalić i dodatkowo zacinało śniegiem w twarz, co miało znaczny wpływ na wyniki. Ja osobiście jechałem z nastawieniem złamania 1:26, co i tak było dla mnie pokonaniem dotychczasowej życiówki o ponad 2 min. Ciężkim zadaniem było już same ustalenie przed startem tempa biegu ze względu na silny i zmienny wiatr. Postanowiłem, iż zacznę pierwszą część w tempie 4mnin/km, a po nawrocie „co fabryka da” 🙂

Od startu biegłem wspólnie z dwoma zawodnikami z Łotwy i współpracowaliśmy aż do 13 km, a od tego momentu biegłem już sam, gdyż jedyny podbieg i potworny wiatr okazał się dla nich zabójczy. O dziwo, jak na te warunki, udało się utrzymać równe tempo, a nawet na ostatnich 3 km przyspieszyć, co dało mi czas na mecie 1:24:29 i 33 miejsce.

Przed wyjazdem taki wynik „brałbym w ciemno” i byłem niezmiernie zadowolony, gdyż był to mój sprawdzian przed maratonem w Barcelonie oraz ocena miejsca w jakim aktualnie jestem. Wypadło to super i życiówka została pobita o 4 minuty.

Podsumowując sam bieg uważam, iż jest on godny polecenia i widać, że organizatorzy czują potrzeby biegaczy – gdyby nie ta opłata startowa. Ja zgłosiłem się stosunkowo późno i musiałem zapłacić 100zł., co jest bardzo wysoką kwotą, w porównaniu z niejednym, dużo większym biegiem. Jednakże ja będę ten bieg wspominał bardzo pozytywnie, ale czy tam wrócę tego jeszcze nie wiem. Czas pokaże…

Wyniki XXXII Półmaratonu Wiązowskiego

Mężczyźni:

1. ROMAN ROMANENKO  – 01:08:19
2. AWATOLIJ ORZMEKMOVSKY  – 01:08:20
3. SERGII MARCHUK – 01:09:27
4. TOMASZ SZYMAŃSKI  – 01:09:54
5. MARCIN KONIECZNY  – 01:14:46
6. PAWEŁ MŁODZIKOWSKI  – 01:14:54

33. BIESIADA TOMASZ – 01:24:29

Kobiety:

1. ILONA BARWANOWA – 01:18:17
2. IZABELA TRZASKALSKA  – 01:18:57
3. VALENTINA POLŁAVSKA – 01:21:14

Powrót