Niektórzy twierdzą, że przyjmuję kawę dożylnie. Nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu i uwielbiam, jak coś się wokół mnie dzieje....

Masz czasem tak, że już nie możesz, że Ci się nie chce? Uwierz, nie jesteś odosobnioną jednostką. Wstajesz rano, nie masz siły iść do pracy, a o treningu nie możesz nawet pomyśleć!

Zatrzymaj się na chwilę. Kładąc się rano pomyśl, że rano wstaniesz w dobrym humorze. Nie analizuj dnia poprzedniego, nie rozmyślaj, nastaw się zwyczajnie na dobry dzień. Co ma być to będzie, po co martwić się na zapas? Proste?

Udało Ci się? Połowa sukcesu za Tobą. Powiem Ci, co robię dalej, kiedy jest mi źle. Zrób coś dla siebie, ale tak zupełnie dla siebie. Może to być dobra kawa, dobre śniadanie, musi to być zupełnie Twoje. Jeżeli lubisz zakupy, kup sobie coś fajnego! Jest lepiej? 

śniadanko

A na koniec zadanie najtrudniejsze. Ono procentuje najbardziej, ale nad nim musisz ciężko pracować. Rozejrzyj się dookoła. Widzisz ludzi? To oni mogą być Twoim motorem napędowym. Zacznij się do Nich uśmiechać, uwierz mi, to zaprocentuje. Zaczną Cię otaczać pozytywni ludzie, a jak mówi przysłowie „z kim przystajesz, takim się stajesz…”, napędzisz swoiste „perpetum mobile”. Zawsze ktoś w Twoim otoczeniu będzie się uśmiechał i ładował pozytywną energią innych.

Nie wierzysz? Masz takie prawo, ale spróbuj chociaż ostatniego, dobra karma wraca!  

POZYTYWNIE!